środa, 24 kwietnia 2013

„Kochankowie z masakrą w tle i inne eseje o malarstwie historycznym” Maria Poprzęcka – recenzja



Do tej pory nie trafiłam na książkę, która łączyłaby na swych kartach literaturę i malarstwo. Przyznam, że podeszłam do lektury dość sceptycznie. Najpierw przejrzałam piękne ilustracje – reprodukcje opisywanych dzieł sztuki, wśród których znaleźć można obrazy takich malarzy, jak: Jan Matejko, Józef Simmler, Artur Grottger czy Eugene Delacroix. Nie bez znaczenia był dla mnie również tytuł, który zapowiadał coś ciekawego i niecodziennego. Postanowiłam więc zmierzyć się z esejami i nie żałuję :-)

Każdy rozdział traktuje o innym dziele oraz o jego autorze. Maria Poprzęcka, która jest historykiem sztuki, do przybliżenia czytelnikom wybranych obrazów wykorzystuje m.in. cytaty z różnych materiałów, dotyczących malarstwa historycznego. Chwilami język książki był dla mnie trudny, ale mimo drobnych problemów zrozumiałam treść lektury. Autorka zwraca uwagę na techniki malarskie i odsłania tajemnice poszczególnych płócien. Poznajemy na przykład dramat Lady Jane Grey, którą skazano na śmierć, a malarz przedstawił właśnie chwilę, w której wykonywano wyrok. Autorka prezentuje również kilka obrazów Jana Matejki, m.in.: Śmierć Stefana Czarnieckiego, Otrucie królowej Bony i kazanie Skargi. Mnie najbardziej spodobał się rozdział opisujący obraz Józefa Simmlera pt. "Śmierć Barbary Radziwiłłówny". Zainteresował mnie szczególnie, ponieważ podoba mi się sam obraz, więc z chęcią przeczytałam informacje na jego temat. Historia Radziwiłłówny jest sama w sobie bardzo ciekawa i pełna emocji. O obrazie zaś mówi się, że jest anegdotyczno-uczuciowy, a nie bohatersko-przykładowy, jak np. płótno przedstawiające śmierć Czarnieckiego. Anegdotyczno-uczuciowy, tzn. ukazujący indywidualne ludzkie nieszczęście, nie zaś uniwersalne prawdy. Tak go właśnie odbieram, jako zatrzymane w kadrze cierpienie Zygmunta II Augusta w obliczu śmierci żony.

Jeśli ktoś lubi historię i interesują go wydarzenia wybrane przez Poprzęcką, z pewnością spodoba mu się ta książka i dowie się wielu ciekawych rzeczy zarówno na temat malarzy, jak i samych postaci, uwiecznionych na płótnach. 

Zoja

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Stentor 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz