poniedziałek, 8 stycznia 2018

"Rdza" Jakub Małecki - recenzja

Tytuł: "Rdza"
Autor: Jakub Małecki
Gatunek: powieść obyczajowa
Liczba stron: 283
Wydawnictwo: Sine Qua Non


Dostałam książkę młodego 35- letniego autora, ale już ze sporym dorobkiem. Przyznam się, że nie czytałam wcześniej ani "Dygotu", ani "Śladów" i już teraz wiem, że muszę nadrobić zaległości (obydwie wspomniane pozycje były nominowane do Nagrody literackiej NIKE).

Nie miałam zbyt wielkich oczekiwań, nawet trochę się obawiałam, że będę się męczyć, a tu niespodzianka. Jakub Małecki pisze naprawdę porywająco. Losy bohaterów przedstawione zostały bardzo realistycznie, a język powieści trafia do czytelnika, pozwala zrozumieć przeżycia bohaterów, lokalne klimaty, rozterki, życiowe dramaty.

"Rdza" to kilka historii, które splatają się w jedną całość, historii, które opowiadane retrospektywnie do końca powieści zaciekawiają i potrafią dopiero wyjaśnić dylematy i losy naszych bohaterów. 

Szymek to siedmiolatek, który spędza czas na beztroskiej, trochę niebezpiecznej zabawie, bo razem z kolegą układają monety na torach i ten letni dzień 2002 roku całkowicie odmienił jego życie. Wypadek samochodowy zabiera mu rodziców, chłopiec mający szczęśliwe dzieciństwo, bezpieczny, pogodny dom musi przeprowadzić się do domu babci. Poznajemy losy Szymka i jego babki Tośki, niemal tak dokładnie, jakbyśmy żyli obok nich. Dzięki retrospekcji przenosimy się do września 1939, mała Tośka zapamięta dobrze pierwszy dzień szkoły w drugiej klasie, gdy nauczycielka kazała im wracać do domów, najlepiej razem i szybko. I na kolejnych kartach powieści rzeczywistość przeplata się z przeszłością. Losy zwykłych ludzi pokazane są niezwykle przejmująco, tak po ludzku, wielokrotnie było mi żal niektórych bohaterów. Małecki uświadamia, że życie niesie nieprzewidywalne zdarzenia, czasem jedna chwila odmienia nasze życie i nie jesteśmy w stanie tego zatrzymać.

Czytałam "Rdzę" wykorzystując każdą wolną chwilę i cieszę się, że są tacy autorzy, którzy mimo młodego wieku potrafią zaciekawić, opowiedzieć używając zwykłych słów, bez zbędnego patosu, niezwykłą historię o zwykłych ludziach. Polecam, warto. 

Marta


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz