wtorek, 13 sierpnia 2013

"Droga do Woodbury" Robert Kirkman, Jay Bonansinga - recenzja

Powyższy tytuł jest drugą częścią serii The Walking Dead; Żywe Trupy. Uważam go za godną przeczytania kontynuację "Narodzin Gubernatora". Mile mnie zaskoczył, gdyż okazało się, że tym razem jedną z głównych postaci jest kobieta, co było ciekawą odmianą - w pierwszej części głównymi bohaterami byli sami mężczyźni.

Tym razem do walki z zombie rusza Lilly Caul - piegowata dziewczyna o ciemnych włosach i nietuzinkowym charakterze. Lekko zirytował mnie fakt, że autor znów stworzył strachliwą postać, która po wstrząsających wydarzeniach nagle przechodzi metamorfozę i zaczyna zgrywać bohatera.

Ogólnie rzecz biorąc tym razem fabuła kręci się wokół Lilly, która razem ze swymi towarzyszami odłącza się od głównego obozu ocalałych i wyrusza na wędrówkę, która kończy się zamieszkaniem w Woodbury. W tej właśnie mieścinie splatają się losy bohaterów z "Drogi do Woodbury" i "Narodzin Gubernatora". Brian Blake (postać z poprzedniej części) popada w obłęd i, całkowicie utożsamiając się ze swoim zmarłym bratem Philipem, staje się samozwańczym gubernatorem miasta. Jego rządy są wyjątkowo brutalne, co nie podoba się niektórym z mieszkańców. Lilly wychodzi z pomysłem usunięcia tyrana ze stanowiska.

"Droga do Woodbury" była dla mnie o wiele przyjemniejszą lekturą, niż jej poprzedniczka. Bardziej rozwinięta fabuła i większa ilość mrożącej krew w żyłach akcji ogromnie wpłynęła na moją ocenę tego utworu. Szczerze mogę polecić tę książkę fanom zombie i nie tylko.
Na koniec chciałabym jeszcze zwrócić uwagę na papier, na którym wydrukowana jest historia Lilly Caul - co prawda szorstki w dotyku, lecz niewyobrażalnie lekki, dzięki czemu książka nie sprawia trudności w przenoszeniu jej.

Edelline

Za książkę dziękuję Wydawnictwu



1 komentarz:

  1. Fajny blog . Naprawdę :)))
    http://przeczytane-slowa.blogspot.com/
    To jest mój blog ,który jeszcze nie jest w idealnym stanie ale idzie ku dobremu :))
    Oglądałem ten serial i nie wiem czy warto ale mam nadzieje ,że tak :))?

    OdpowiedzUsuń