19 marca

"O Lence, Antku i planowaniu" Beata Ostrowicka - recenzja

"O Lence, Antku i planowaniu" Beata Ostrowicka - recenzja
Tytuł: "O Lence, Antku i planowaniu"
Autor: Beata Ostrowicka
Gatunek: literatura dla dzieci

Liczba stron: 96
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Seria: Poczytam ci, mamo


Seria "Poczytam ci, mamo" składa się z kolorowych książeczek z większą czcionką i pięknymi ilustracjami. Są idealne dla początkujących czytelników. 

Lenka i Antek mają fantastyczne plany na przyszłość. Chłopiec marzy, by zostać kosmonautą, a dziewczynka pragnie podróżować po całym świecie i robić zdjęcia ptaków. Oboje już teraz przygotowują się do przyszłych zawodów. Czy jednak sposób, jaki wybrali, jest odpowiedni? Lenka nie rozstaje się z notatnikiem, w którym skrupulatnie zapisuje swoje plany na każdy dzień. Rozpisane co do minuty zajęcia zajmują jej właściwie cały czas. Koledzy trochę dziwią się, że z dnia na dzień przestała się z nimi bawić, bo nie ma ani jednej wolnej chwili. Antek wyczytał gdzieś, że kosmonauci muszą być bardzo wysportowani, więc podjął męską decyzję i rozpoczął treningi. Czy chłopiec wytrwa w swoim postanowieniu? Co takiego Lenka zapisuje w swoim planerze? Jaka jest reakcja przyjaciół dziewczynki na zmianę w jej zachowaniu? 

Umiejętność planowania zadań jest bardzo cenna, kiedy zaczynamy czynnie uczestniczyć w życiu społecznym. Takie cechy, jak konsekwencja i cierpliwość są niezbędne każdemu, kto dorasta i podejmuje coraz więcej wyzwań. Im trudniejsze działania realizujemy, tym więcej musimy włożyć w nie wysiłku. Co jednak, kiedy ktoś nie nauczył się konsekwencji i jest niecierpliwy? Czy da radę być odpowiedzialnym? Z drugiej jednak strony można łatwo przesadzić w dążeniu do celu... Czy faktycznie trzeba mieć aż tak rygorystyczny plan, aby spełniać marzenia? Czy musimy odhaczać kolejne punkty planu kosztem przyjaciół? A co w sytuacji, kiedy coś nam się znudzi? Czy możemy zmienić założony cel na inny? 

Autorka poruszyła sporo istotnych kwestii i na przykładzie Lenki pokazała, jak trudne jest dokonywanie wyborów nawet w świecie dzieci, który dorosłym wydaje się tak prosty i beztroski. Lenka musiała gruntownie przemyśleć swoje podejście do poczucia obowiązku i przeanalizować rygor, który sobie narzuciła. Czy udało jej się spojrzeć z dystansem na planowanie? Tego dowiecie się z książeczki.

Ren@

19 marca

"Tysiąc i jedna mrówka" Joanna Rzezak - recenzja

"Tysiąc i jedna mrówka" Joanna Rzezak - recenzja
Tytuł: "Tysiąc i jedna mrówka"
Autor: Joanna Rzezak
Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 32
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia


Wiedzieliście, że mrówki strzelają kwasem mrówkowym w intruzów? Albo, że ważka jest najszybszym z owadów, ponieważ potrafi rozwinąć prędkość do 50 kilometrów na godzinę, a średnia prędkość ślimaka to 6 centymetrów na minutę? Te i wiele innych ciekawostek ze świata przyrody znajdziecie w książce Joanny Rzezak "Tysiąc i jedna mrówka". 

W lesie znajduje się mrowisko, które jest domem tysiąca mrówek. Wędrują one po lesie w poszukiwaniu pożywienia, bronią swojego domu i wychowują kolejne pokolenia mrówek. Jak wygląda ich życie? Dowiecie się tego z krótkich informacji umieszczonych na kolejnych stronach. 

Autorka zaprasza małych czytelników do odwiedzin u mrówek. Podczas lektury zapoznają się oni z najważniejszymi aspektami życia tych pracowitych owadów. Obserwują miejsce, w którym królowa składa jajeczka, dowiadują się, że aby trafić do wyjścia z mrowiska, trzeba osiągnąć odpowiedni wiek i mieć sporo doświadczenia, a także że jeśli mrówka nie da rady zanieść do mrowiska całego znalezionego pożywienia, zabiera fragment, a wracając zostawia ślad zapachowy dla innych mrówek, które trafią po nim do tego miejsca i zabiorą resztę pokarmu. Świat przyrody niezmiennie fascynuje uporządkowaniem i konkretnymi zasadami współdziałania.

Książka jest duża, bo ma aż 31 na 24 centymetry. Dzięki temu ilustracje są duże i czytelne. W różnych miejscach na ilustracjach znajdują się krótkie teksty o mrówkach i innych owadach, a także o grzybach czy lesie. Sporo ciekawostek może być początkiem świetnej zabawy w poznawanie tajemnic lasu.

Książka ma twardą okładkę, ale kartki są zwykłe, papierowe, więc trzeba na nie uważać. Polecam wycieczkę po lesie śladem mrówek.

K@sia


19 marca

"Roboty przyszłości" Artur Gulewicz - recenzja

"Roboty przyszłości" Artur Gulewicz - recenzja
Tytuł: "Roboty przyszłości"
Autor: Artur Gulewicz
Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 18
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Seria: Dzielona na 3


Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, ile rzeczy można zlecić robotom do wykonania? Jest tylko jeden warunek, a mianowicie, należałoby te roboty wymyślić i wyprodukować. Pierwszy etap działań może zostać zrealizowany choćby dziś. Wystarczy sięgnąć po świetną publikację autorstwa Artura Gulewicza, który nie tylko zaprojektował okładkę i wykonał ilustracje, ale także jest twórcą całej koncepcji tej książki. 

Wyobraźnia dzieci nie zna granic, szczególnie, kiedy ma się do dyspozycji tyle możliwości, ile oferuje książeczka "Roboty przyszłości". Podzielona na trzy części, pozwala tworzyć coraz to wymyślniejsze wersje elektronicznych pomocników. Wyobrażacie sobie, na przykład, Wielotryba, który zręcznie naprawia maszyny? Albo Kurzoprecza, co z werwą segreguje, pierze i rozwiesza pranie? To tylko dwa z wielu robotów, które znajdziecie w tej książce. Dzięki podzielonym na trzy części kartkom można łączyć nazwy robotów z czynnościami na różne sposoby i świetnie się przy tym bawić. Tworzeniu historyjek, których bohaterami są maszyny z przyszłości, z pewnością nie będzie końca. 

Książka pobudza wyobraźnię i jest idealnym narzędziem do pracy nad poszerzaniem słownika dziecka. Kolorowe ilustracje zachęcają do sięgnięcia po tę niezwykłą publikację i przeżycia wielu godzin przygód z powołanymi do życia bohaterami. Z pewnością wytrzyma ona wielokrotne wertowanie, ponieważ nie tylko okładka jest twarda, ale także wszystkie kartki.

Zoja



11 marca

"Bomba" Joelle Charbonneau - recenzja

"Bomba" Joelle Charbonneau - recenzja
Tytuł: "Bomba"
Autor: Joelle Charbonneau
Gatunek: akcja, literatura dla młodzieży
Liczba stron: 352
Wydawnictwo: Ya! 


„Bomba” to nowa książka Joelle Charbonneau, która oprócz pisania jest także śpiewaczką operową. 

Rok szkolny jeszcze się nie rozpoczął. Mimo to, wielu uczniów odwiedza budynek szkoły, aby przed końcem wakacji załatwić różne sprawy. Nikt nie spodziewa się wybuchu bomby, wskutek czego w budynku zostaje uwięziona szóstka bohaterów. To nie koniec problemów – bomb jest więcej, a zamachowcem jest ktoś z tej szóstki. 

Córka kongresmena, muzułmanin, sierota, kapitan drużyny futbolowej, dziewczyna z nadwagą i gej – to nasza główna szóstka. Każdy z pozoru jest inny, ale łączą ich podobne problemy – brak akceptacji siebie i ze strony otoczenia. Na początku książki autorka przedstawia nam każdego z nich. I to w taki sposób, że wszyscy momentalnie stają się potencjalnym sprawcą. Niestety, krąg podejrzanych szybko się zawęża. Joelle obala popularne stereotypy na temat pochodzenia, wyglądu itp. Jest to oczywiście wskazane, jednak przez to łatwo można domyślić się, kim jest zamachowiec. 

Autorka żongluje postaciami, co chwila zmieniając punkt widzenia. Co jakiś czas następuje zmiana bohatera, przez co możemy więcej dowiedzieć się o danej postaci. Przejścia są sprawne i dobrze zrobione, podoba mi się taki zabieg. 

Książkę czyta się niezwykle szybko, ale i przyjemnie. Spokojnie można ją przeczytać w kilka dni, nie jest długa. Jest to niewielki minus, ponieważ nie czułam takiej więzi z postaciami, jak przy innych książkach. Mimo to wciąga, powoduje, że chcemy wiedzieć, co będzie się dziać dalej. Da się także odczuć atmosferę zagrożenia. 

Mimo to uważam, że autorka nie wykorzystała do końca potencjału tego pomysłu. Łatwo przewidzieć zamachowca, postacie nie są wyraziste, a historia kończy się szybko, przez co nie można się z nimi zżyć. Chociaż to ostatnie jest zrozumiałe – czas akcji to tylko kilka godzin. 

Podsumowując, jest to książka dobra jako chwilowa odskocznia od innych lektur. Czyta się ją szybko, wciąga i interesuje. Mimo domyślenia się zamachowcy, opowieść mnie nie nużyła i z zaciekawieniem czytałam dalej. Dlatego też polecam „Bombę” wszystkim poszukującym szybkiej i przyjemnej lektury. 

Julia


06 marca

Puzzle z Puciem - recenzja

Puzzle z Puciem - recenzja

Ilustrator: Joanna Kłos
Wiek: +2; +3
Liczba elementów: 20 ; Puzzle 3 w 1: 16, 20, 24
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Seria: Pucio

Książeczki z Puciem autorstwa Marty Galewskiej - Kustry zachwycają pięknymi i szczegółowymi ilustracjami. Sam Pucio zaś jest przesympatycznym maluchem, którego przygody wciągają bez reszty najmłodszych czytelników. Nie ma się więc co dziwić, że zapragnęliśmy pobawić się również najnowszą zabawką od Wydawnictwa Nasza Księgarnia, którą są fantastyczne puzzle z Puciem w roli głównej. 

Czego tu brakuje?

Trzy pudełeczka kryją puzzle pod tytułem "Czego tu brakuje?", "Co tu pasuje?" i "Puzzle 3 w 1"
Puzzle "Co tu pasuje?" składają się z pięciu obrazków głównych  i dwudziestu uzupełniających. Zadaniem dziecka jest stworzenie z nich czegoś na kształt kwiatka z czterema płatkami. Na ilustracjach widzimy Pucia w różnych sytuacjach codziennych, do których trzeba dopasować odpowiednie przedmioty z mniejszych elementów. Aktywność ta wymaga od dziecka koncentracji uwagi i spostrzegawczości. 
Puzzle "Czego tu brakuje?" to pary, które należy połączyć. Ilustracje przedstawiają Pucia z jakimś "brakiem". I ten właśnie brak należy odnaleźć na pozostałych elementach, aby dołączyć go do właściwego obrazka. 

Puzzle 3 w 1
Ostatnie puzzle zawierają trzy układanki o różnym stopniu trudności. Na ułożonych obrazkach dzieci zobaczą głównego bohatera wraz z rodziną.   


Dodatkową motywacją do zakupu puzzli jest fakt, iż nie znajdziecie w książeczkach o Puciu i jego rodzinie ilustracji wykorzystanych do układanek. Zostały one stworzone specjalnie na potrzeby tej właśnie zabawki. 


Za możliwość układania puzzli bardzo dziękujemy Wydawnictwu Nasza Księgarnia 


06 marca

Puzzle. Pojazdy. Ptaki - recenzja

Puzzle. Pojazdy. Ptaki - recenzja


Ilustrator: Artur Nowicki, Ewa Kozyra - Pawlak,

Wiek: +3
Liczba elementów: 16, 20, 24
Wymiary obrazka: 20 cm x 20 cm
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia


Puzzle od Naszej Księgarni cieszą oko estetyką wykonania i pięknymi ilustracjami. Już samo opakowanie przyciąga wzrok, więc puzzle z powodzeniem mogą być pięknym prezentem dla pasjonata układanek. 

W pudełku znajdują się trzy zestawy elementów o różnym stopniu trudności. Każda układanka zapakowana jest w osobny woreczek, więc nie pomieszają się, chyba że będziemy chcieli utrudnić zadanie. 


Pojazdy to coś w sam raz dla małych fanów motoryzacji. Na gotowych ilustracjach zobaczą wywrotkę, lokomotywę i statek. 


Ptaki to propozycja dla maluchów lubiących przyrodę. Na ilustracjach autorstwa Ewy Kozyry - Pawlak ukryły się rudzik, sójka i wilga. Sami zobaczcie, jak fantastyczne są te obrazki:


Duże pudełka z twardej tektury, z dość grubym sznurkiem służącym do podnoszenia ich, robią wrażenie. Ponieważ układanki nie są trudne, można zmodyfikować zasady układania, aby i starsi użytkownicy mogli się pobawić.   




Za możliwość układania tych pięknych puzzli dziękujemy Wydawnictwu Nasza Księgarnia 



06 marca

"Po ciemku, czyli co się dzieje w nocy" Monika Utnik-Strugała - recenzja

"Po ciemku, czyli co się dzieje w nocy" Monika Utnik-Strugała  - recenzja
Tytuł: "Po ciemku, czyli co się dzieje w nocy"
Autor: Monika Utnik-Strugała 
Ilustrator: Małgosia Piątkowska
Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 64
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Wiek: 6-10 lat 


Pięknie wydana przez Naszą Księgarnię książka "Po ciemku, czyli co się dzieje w nocy" to swego rodzaju kompendium wiedzy o tym, jak wygląda świat nocą. W kolejnych rozdziałach czytelnik pozna zagadnienia związane z czasem, astronomią, biologią, botaniką, funkcjonowaniem ludzi, zwierząt i roślin w różnych porach doby. Nie zapomniano też o różnych zawodach wykonywanych nocą. 

Oprócz umiejętnie przekazywanej wiedzy w publikacji znajdują się różnego rodzaju ciekawostki związane z tradycją, historią i zwyczajami np.: Noc Kupały, karnawał czy dawne sposoby oświetlania domów i ulic. 

Książka stanowi kompendium wiedzy o życiu nocą, ale też jest swoistym poradnikiem traktującym o tym, jak ludzie i zwierzęta egzystują, gdy zapada zmrok. 

Treść książki pięknie komponują i wzbogacają śliczne ilustracje. Cała książka to robiący wrażenie album o dużym formacie, przejrzystym tekście i barwnych stronach. Twarda oprawa chroni starannie zszyte, papierowe wnętrze.

Książka ta z pewnością zaspokoi ciekawość dziecka, a także będzie wstępem do dalszych studiów nad tym tematem. Polecam. 

Elka


Za możliwość przeczytania książki dziękujemy Wydawnictwu Nasza Księgarnia


04 marca

Puzzle. Kraina czarów. Leśna Kraina - recenzja

Puzzle. Kraina czarów. Leśna Kraina - recenzja

Ilustrator: Maciej Szymanowicz, Emilia Dziubak
Wiek: +3
Liczba elementów: 54
Wymiary: 47 x 33 cm
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia


Jeszcze nie mieliśmy okazji recenzować puzzli, ale kiedyś w końcu musiał nadejść ten pierwszy raz. Szczególnie, że w przypadku propozycji od wydawnictwa Nasza Księgarnia zdecydowanie jest o czym pisać :-)

Układanki to jedna z tych zabawek, po które chętnie sięga większość dzieci, a nawet młodzież czy dorośli. Ćwiczą spostrzegawczość, koncentrację uwagi, analizę i syntezę wzrokową, a przy okazji pomagają uczyć organizacji i współpracy, jeśli układa się je w większym gronie.

W przypadku tych dwóch układanek ilustracja wykorzystana w puzzlach Kraina czarów pochodzi z książki Naszej Księgarni pt. "Rok w Krainie Czarów", natomiast obrazek z Leśnej Krainy znajdziecie w książce "Rok w lesie". Każda z układanek składa się z 54 dużych elementów (na pudełku mamy oznaczenie, że puzzle są w rozmiarze 1:1 w stosunku do tego narysowanego). Jest bardzo starannie wykonana i wprost kusi, by ją ułożyć. Ilustracje zawierają wiele szczegółów, są kolorowe i zabawne. Dzięki temu, kiedy układanka już będzie gotowa, można wykorzystać ją do tematycznych rozmów z dzieckiem.




Za możliwość układania tak pięknych puzzli dziękujemy Wydawnictwu Nasza Księgarnia


04 marca

"Operacja Zachód Słońca" Jørn Lier Horst - recenzja

"Operacja Zachód Słońca" Jørn Lier Horst - recenzja
Tytuł: "Operacja Zachód Słońca"

Autor: Jørn Lier Horst

Gatunek: literatura dla dzieci
Liczba stron: 104
Wydawnictwo: Media Rodzina
Seria: Biuro Detektywistyczne nr 2, tom 3


Trzeci tom serii o młodych detektywach opowiada bardzo wciągającą historię. Wszystko zaczyna się od niebezpiecznego wydarzenia na przejściu dla pieszych. Starsza pani omal nie zostaje potrącona przez zbyt szybko jadący czerwony samochód. Oliver i Tiril pomagają kobiecie, ale nie byliby sobą, gdyby nie zaczęli się zastanawiać, co takiego się stało, że auto jechało z taką prędkością. Kto prowadził samochód? Co było powodem tak szybkiej jazdy? Gdzie szukać złoczyńcy? Czy duet śledczych - amatorów i tym razem szybciej dotrze do prawdy, niż miejscowa policja? 

Duża czcionka i prosty język opowieści sprawiają, że książeczkę czyta się szybko i przyjemnie. Tym razem autor wymyślił naprawdę skomplikowaną intrygę, nad którą czytelnik z pewnością będzie się głowił razem z bohaterami. Horst dokładnie przedstawia sposób pracy dzieci i muszę przyznać, że praca śledcza Olivera i Tiril jest na naprawdę imponującym poziomie. Zbierają ślady i łączą fakty jak profesjonaliści, a nawet lepiej. 

Jest to lektura idealna dla młodych czytelników lubiących zagadki i tajemnice. Warto po nią sięgnąć indywidualnie, a także po to, by poczytać młodszemu rodzeństwu czy dziecku.

Zoja

Za możliwość przeczytania książki dziękujemy Wydawnictwu Media Rodzina


28 lutego

"Kostek i zagubiony koń" Claire Barker - recenzja

"Kostek i zagubiony koń" Claire Barker  - recenzja
Tytuł: "Kostek i zagubiony koń" 
Autor: Claire Barker 
Gatunek: literatura dziecięca
Liczba stron: 267
Wydawnictwo: Media Rodzina 
Seria: Kostek Pepper, tom 3
Wiek: 7+

Z niecierpliwością czekałam na kolejną część serii Kostek Pepper. I tym razem Claire Barker nie zawiodła moich oczekiwań. Książka jest pełna miłości i przyjaźni. Każdy 10-13 latek będzie ją czytał z bananem na twarzy. Jest zabawna, pełna niesamowitych przygód i ciekawych zwrotów akcji. 

W tej części Dusia, Kostek i inne duchy z Pechowej Woli organizują wielki zjazd astronomów. Wszystko po to, aby odnaleźć i połączyć ducha klaczy - Luny - z jej panią, dr R. Asstrą. 

Nie zabraknie w tej historii poszukiwań, odnalezionych skarbów, wyjaśnienia tajemnic oraz groźnych złoczyńców. Na szczęście wszystko dobrze się kończy, a czytelnik z pewnością będzie tęsknił za kolejną częścią przygód kochanego ducha Kostka.

Staranne, szyte wydanie w twardej oprawie, zaopatrzone jest we wszytą w kapitałkę tasiemkę, służącą jako zakładka. Duża czcionka i szerokie odstępy między wersami z pewnością będą pomocne młodszym czytelnikom. 

Elka

Za możliwość przeczytania książki dziękujemy Wydawnictwu Media Rodzina


Copyright © 2016 Za półką z książkami... , Blogger