06 grudnia

"Minecraft. Tom 3" - recenzja

Nie ma chyba człowieka, który nie wiedziałby, czym jest Minecraft. Inna sprawa, że nie każdy gra w tę grę. Wtedy trochę trudno wytłumaczyć komuś, o co w niej chodzi. W skrócie to taki survival, w którym gracz ląduje na określonym terenie i musi tam budować różne konstrukcje, zdobywać zasoby, czyli na przykład różne surowce, przedmioty typu woda, broń czy kamień albo walczyć z innymi graczami. Jeśli ktoś lubi takie klimaty, to ta gra potrafi nieźle wciągnąć. Podobnie jest z książkami, których fabuła rozgrywa się w minecraftowym świecie.

W "Minecraft. Tom 3" przeczytacie o przygodach grupy przyjaciół: Candace, Evana, Grace, Tobiego i Tylera. Tym razem drużyna natrafia na dziwny portal. Nigdy wcześniej nie widzieli czegoś takiego. Specjalistka od Netheru, Grace, czuje ogromną presję, kiedy okazuje się, że wszyscy czekają na jej decyzję, co z tym fantem zrobić. Pod wpływem zachowania ekipy decyduje się przejść na drugą stronę. Kiedy wszyscy przedostają się przez portal, robi się bardzo niebezpiecznie. Atakują ich ghasty, a drużyna uciekając trafia na kolejne nieznane sobie miejsce. Wszyscy oczekują wyjaśnień od Grace, tymczasem dziewczyna nie ma pojęcia, gdzie się znaleźli i co powinni teraz zrobić... Kim jest piglin? Dlaczego Grace nie chce już grać w swoją ukochaną grę? 

Autor wykorzystał wciągającą fabułę do pokazania relacji w grupie rówieśniczej. Grace czuła się źle, kiedy koledzy tak bardzo na nią liczyli i usiłowali dowiedzieć się od niej, co powinni robić, aby kontynuować grę w nowym środowisku. Nie pomyśleli o tym, że dla niej te wszystkie elementy gry również są nowe. Jak rozwiązali ten problem? I jak obłaskawili mordercze pigliny?

Oprócz samego komiksu czytelnik znajdzie w środku ostrzeżenie o bezpiecznym korzystaniu z sieci oraz szkicownik, w którym można zobaczyć, jak powstawały postacie i ilustracje. Zdecydowanie polecam wszystkie trzy tomy tej serii. 

Zojka

   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Za półką z książkami... , Blogger