24 maja

"Zupa ze smerfów" - Peyo - recenzja

"Zupa ze smerfów" - Peyo - recenzja

Kolejny tom serii komiksów z przygodami Smerfów nosi tytuł "Zupa ze Smerfów". Już dziesiąty raz miłośnicy tych sympatycznych stworków mogą zagłębić się w opowieść o pomysłach Gargamela na złapanie odwiecznych wrogów. 

Do zamku Gargamela dobija się olbrzym Pasibrzuch. Jest strasznie głodny i domaga się zupy. Gargamel próbuje go nakarmić, ale to bardzo trudne zadanie, bo jego gość jest nienasycony. Gargamel zabiera Pasibrzucha do lasu, roztaczając przed głodomorem wizję przepysznej zupy ze smerfów. Muszą tylko odnaleźć ich wioskę, aby je złapać. Nic prostszego! Gargamel, rzecz jasna, gubi Pasibrzucha, ale wielkolud całkiem przypadkiem natrafia na wioskę smerfów ukrytą w leśnym gąszczu. I co teraz? Jak zaspokoić głód olbrzyma? Co wymyśli Papa Smerf? I co Pasibrzuch zrobi Gargamelowi, kiedy okaże się, że zupa ze smerfów zmieniła wielkoluda nie do poznania?

Oprócz historii z Pasibrzuchem w dziesiątym tomie serii znajdziecie też krótkie żarciki komiksowe, których bohaterami są różne smerfy, między innymi Ważniak i Smerfetka. Zabawne dialogi i śmieszne ilustracje rozbawią każdego małego czytelnika.  

Kasia

21 maja

"Przygody Misia Paddingtona. Nowa kolekcja bajek" - recenzja

"Przygody Misia Paddingtona. Nowa kolekcja bajek" - recenzja

Miś Paddington to jeden z ulubionych dziecięcych bohaterów. Niedźwiadek pochodzi z Peru, mieszka u państwa Brown i przeżywa niesamowite przygody. Często pakuje się w zabawne tarapaty, z których jednak wychodzi obronną ręką.

W książeczce "Przygody Misia Paddingtona. Nowa kolekcja bajek" znajdują się cztery opowiadania. Każde z nich rozpoczyna się od listu, który niedźwiadek pisze do cioci Lucy. Paddington dowiaduje się między innymi, że nie trzeba mieć obowiązków, aby należeć do rodziny, poznaje święto miłości, czyli walentynki, a także uczestniczy w przygotowaniach do Halloween i po raz pierwszy w życiu widzi śnieg. Język wykorzystany w książce jest prosty, dostosowany do wieku małych czytelników. 

Ciepłe historyjki okraszone zabawnymi dialogami wciągają od pierwszych słów. Paddington to bardzo wdzięczny bohater, miły i grzeczny, chociaż czasami zdarzają mu się różne wypadki, które na szczęście kończą się dobrze. Piękne ilustracje pozwalają lepiej wyobrazić sobie opisywane w książce przygody. 

Polecam tę książeczkę wszystkim miłośnikom niedźwiadków, a w szczególności Paddingtona.   

Zojka

21 maja

"Kosmiczne urodziny! Lecimy na księżyc" - recenzja

"Kosmiczne urodziny! Lecimy na księżyc" - recenzja

Co powiedzielibyście, gdyby ktoś zaproponował Wam zorganizowanie przyjęcia urodzinowego na Księżycu? Chyba nie ma osoby, która by się na coś takiego nie zgodziła! Na solenizanta i jego gości czekałoby całe mnóstwo niesamowitych atrakcji, których na Ziemi uświadczyć nie sposób. 

"Kosmiczne urodziny! Lecimy na księżyc" to książka z fantastycznymi ilustracjami, pełna ciekawostek dotyczących Księżyca i przebywania w przestrzeni kosmicznej. Mały czytelnik dowie się na przykład, że kosmonauci muszą się przypisać pasami do łóżek, kiedy idą spać. Pozna pojęcie grawitacji, atmosfery, a także przeczyta o domysłach naukowców, skąd wziął się Księżyc. Kiedy pojawi się temat związany z programem Apollo, pasjonat kosmosu pozna nazwiska słynnych astronautów, którym udało się pospacerować po Księżycu. 

Książka zawiera mnóstwo interesujących faktów przedstawionych prostym językiem, zrozumiałym dla młodszych czytelników, ale i starsi znajdą tutaj sporo wiadomości. Autorka zadbała o to, by umieścić w publikacji bibliografię dla osób, które chciałyby bardziej zgłębić ten temat. Na końcu znajdują się również adresy do filmów na YT, gdzie można zobaczyć pierwszy lot na Księżyc, astronautów misji Apollo i wbicie flagi amerykańskiej na Księżycu. 

Zojka

20 maja

Muminki. Szukaj i znajdź - recenzja

Muminki. Szukaj i znajdź - recenzja

Seria "Szukaj i znajdź" to zestaw bajecznie kolorowych książeczek do zabawy i ćwiczenia spostrzegawczości. Na każdej stronie znajdują się piękne ilustracje uzupełnione krótkim tekstem. 

"Muminki i zima" to historyjka o sympatycznych Muminkach i ich przyjaciołach. Zima to pora roku, podczas której Muminki śpią. Jednak tym razem wydarzyło się coś, co je obudziło. Co to takiego? Kto odwiedził Muminki i zachęcił do wyjścia z domu i zabawy na śniegu? 

"Muminki w dżungli" opowiadają o letnich przygodach małych bohaterów. Muminek, Migotka i Mała Mi wybrali się na plażę, gdzie Mała Mi znalazła tajemnicze pudełko. W pojemniku leżały sobie nieznane im nasionka, które Mama Muminka zgodziła się zasiać. Co z nich wyrosło?  

Narysowane w stylu Tove Jansson rysunki zachęcają do dokładnego studiowania kolejnych ilustracji. Bajkowy świat Muminków pełen jest na nich różnych przedmiotów, nie zawsze pasujących do reszty otoczenia. Zadania nie są trudne, więc dziecko z pewnością poradzi sobie z wyszukaniem wskazanych przedmiotów, a także odpowie na zadane w tekście pytania. 

Zawartość książeczek może być jedynie wstępem do działania. Nad obiema publikacjami można spędzić z dzieckiem sporo czasu na świetnej zabawie.   

Zojka



19 maja

"Ja i moje mikroby" Philip Bunting - recenzja

"Ja i moje mikroby" Philip Bunting - recenzja

"Akademia Mądrego Dziecka. Chcę wiedzieć" to seria książek dla dzieci, które lubią poznawać świat i zawsze mają mnóstwo pytań na różne tematy. Publikacje w ciekawy sposób prezentują wiedzę i różne ciekawostki, a informacje uzupełnione są pięknymi i dopracowanymi ilustracjami.

"Ja i moje mikroby" Philipa Buntinga to książka, dzięki której dziecko pozna tajemniczy świat bakterii i wirusów. Dowie się, dlaczego drobnoustroje są ważne i na co wypływa ich obecność na przykład w jelitach czy na skórze. Pozna budowę bakterii i wirusów, a także prześledzi dokładnie szlak przeziębienia. W ciekawy sposób przedstawione są również informacje o systemie odpornościowym. Ciekawostki podane są dostosowanym do poziomu małych czytelników językiem. Tekstu nie jest dużo, ale zawiera on wszystko, co należy wiedzieć na temat świata mikrobów. 

Jak przemieszczają się wirusy? Do czego służą szczepionki? Ja dbać o zdrowie? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziecie w książce "Ja i moje mikroby".

Zojka




    

10 maja

"101 dalmatyńczyków" komiks - recenzja

"101 dalmatyńczyków" komiks - recenzja

Komiks pt. "101 dalmatyńczyków" oparty jest na motywach książki z 1956 roku. Jak widać emocjonująca historia piesków, które znalazły się w śmiertelnym niebezpieczeństwie, interesuje kolejne pokolenia dzieci i zupełnie się nie dezaktualizuje. 

Dalmatyńczyk Pongo postanawia znaleźć swojemu panu towarzyszkę życia. Samotny kompozytor jest tak zatopiony w pracy nad utworami o miłości, że zapomina zupełnie o życiu towarzyskim. Pongo jednak się nie poddaje, znajduje odpowiednią kandydatkę (która ma piękną suczkę tej samej rasy co Pongo) i robi wszystko, aby tych dwoje zwróciło na siebie uwagę. Kiedy wreszcie się to udaje, okazuje się, że zarówno para ludzka, jak i psia przypadła sobie bardzo do gustu. Rozpoczynają wspólne życie i bardzo szybko w spokojnym domu pojawia się piętnaście szczeniaczków, dzieci Ponga i Cziki. Kiedy dowiaduje się o tym koleżanka Anity, Cruella De Mon, na szczęście psiaków pada cień strachu. Jakie plany ma koszmarna wielbicielka futer? Kto porwie szczeniaki, a kto poruszy niebo i ziemię, aby je odnaleźć? Jak zakończy się ta opowieść?

Na te i wiele innych pytań znajdziecie odpowiedzi w komiksie. Ta historia jest pełna emocji. Akcja jest wartka, więc nie sposób się nudzić podczas lektury. Piękne rysunki dopełniają krótkie i treściwe narracje oraz wypowiedzi poszczególnych bohaterów. Jest to opowieść, która zainteresuje miłośników zwierząt, zarówno dziewczynki, ja i chłopców. 

K@tia

  

28 kwietnia

"Doktor Hania Humorek" Megan McDonald - recenzja

"Doktor Hania Humorek" Megan McDonald - recenzja


Hania Humorek to przezabawna trzecioklasistka, której pomysły wielokrotnie wywołują salwy śmiechu. Tym razem dziewczynka bardzo nie chce iść do szkoły, więc wymyśla, że ma świnkę. Jednak mama nie daje się nabrać i Hania musi pójść na lekcje. 

Szybko okazało się, że pójście do szkoły nie było wcale takim złym pomysłem. W ten poniedziałek bowiem klasa Hani rozpoczęła naukę o ludzkim ciele i pan Łopuch przygotował interesujące zajęcia o ludzkim szkielecie. W kolejny poniedziałek klasa Hani wybrała się na zajęcia w terenie. Odbyły się one w miejskim szpitalu, gdzie dzieci poznały pracę lekarzy, a Hania została na chwilę pacjentką ze złamaną ręką. Dla przyszłej pani doktor było to rewelacyjne doświadczenie, a przy okazji nabrała Smrodka :D Braciszek nie pozostał Hani dłużny - rozchorował się i to on, a nie ona, wylądował u prawdziwego lekarza i mógł zostać w domu.

Praca domowa w formie projektów idealnie nadaje się do przekazania w ciekawy i humorystyczny sposób wielu informacji z dziedziny medycyny. Jaki projekt medyczny wymyśliła Hania? Nie zdradzę, musicie przeczytać o tym sami. I poznać pomysły jej kolegów, bo również były bardzo interesujące. 

W tym tomie serii młody czytelnik znajdzie całe mnóstwo informacji związanych z ludzkim ciałem. Podane w przystępny sposób, mogą być punktem wyjściowym do głębszej analizy tego tematu. Zdecydowanie polecam.

Kasia

   

27 kwietnia

"Hania Humorek przepowiada przyszłość" Megan McDonald - recenzja

"Hania Humorek przepowiada przyszłość" Megan McDonald - recenzja


Przygody Hani Humorek to kilka tomów świetnej zabawy. W każdej książce dziewczynkę spotykają zabawne sytuacje, z których bohaterka usiłuje wybrnąć na różne, nie zawsze szczęśliwe, sposoby.

W czwartej części Hania znajduje w płatkach śniadaniowych zaczarowany pierścień. Dołączona jest do niego instrukcja, co oznaczają zmieniające się w oczku kolory. Niestety, na Hanię pierścionek kompletnie nie działa. Dziewczynka usilnie stara się wywołać wybrane kolory oczka, ale pozostaje ono czarne, a to oznacza, że Hania z pewnością ma fatalny humor. Ostatecznie nasza bohaterka traci cierpliwość i wyrzuca pierścień, który od razu przechwytuje jej brat, Smrodek. To się dziewczynce nie podoba... 

Po wielu perypetiach Hania w końcu odzyskuje pierścionek, a przy okazji zaczyna... przepowiadać przyszłość. Sprawia, że powraca ropucha Żabcia, wie jakie będą wyniki klasówki z matematyki i potrafi czytać w myślach! Czy to wszystko za sprawą pierścienia? Madame H. (czyli Humorek) ma swoje sposoby, aby przewidzieć pewne sytuacje albo zachowania osób w swoim otoczeniu. Co się sprawdzi, a co okaże się pomyłką? Co wyniknie z Haninego przewidywania przyszłości? Tego wszystkiego dowiedzie się podczas lektury czwartego tomu serii Hania Humorek. 

Książka przewidziana jest dla czytelników w wieku 5 do 10 lat. Sprawdzi się również w przypadku dzieci zaczynających przygodę z płynnym czytaniem, ponieważ ma dużą czcionkę, wygodną do czytania. Tekst uzupełniają zabawne ilustracje Petera Reynoldsa. Chociaż książka wygląda na grubą, czyta się ją bardzo szybko, a Hania jako bohaterka sprawdza się rewelacyjnie. 

Zojka

    

23 kwietnia

"Smerf, który bał się ciemności" Peyo - recenzja

"Smerf, który bał się ciemności" Peyo - recenzja

Każdy z nas kiedyś czegoś się bał będąc dzieckiem, a nawet i w dorosłym życiu często czegoś się obawiamy. Im więcej mamy lat, tym większa szansa na to, że z lękami poradzimy sobie sami, jednak w przypadku dzieci to nie jest takie proste. Dziecięce strachy potrafią być bardzo uciążliwe i nie opuszczać malucha przez długi czas. Dlatego warto poszukać sposobu na oswojenie lęku. W przypadku lęku przed ciemnością pomocna może okazać się książeczka z serii Smerfy i świat emocji wydawnictwa EGMONT

W wiosce smerfów jest wielu mieszkańców, których świetnie znamy, ale są też tacy, o których wcześniej nie słyszeliśmy. To świetne wyjście do tworzenia nowych bohaterów, jeśli zaistnieje taka potrzeba. W przypadku tej książeczki poznajemy Strachusia, smerfa, który wszystkiego się bał, a już najbardziej ciemności. Smerfy próbowały mu pomóc na różne sposoby, ale nic nie skutkowało. W efekcie wszyscy chodzili niewyspani, a to bardzo niebezpieczne, kiedy zaspany smerf wykonuje jakieś odpowiedzialne zadanie. Co wydarzyło się na placu pewnej budowy? Czy nikomu nic się nie stało? Czy smerfom w końcu udało się znaleźć sposób na lęk Strachusie przed ciemnością? Tego wszystkiego dowiecie się, czytając komiks pt. "Smerf, który bał się ciemności". 

Nie ma chyba człowieka, który nie lubiłby tych przesympatycznych stworków. Niebieskie smerfy zawsze są radosne, a jak nie są, to dążą do tego, aby być. Ich humor często udziela się czytelnikowi lub widzowi. Przygody są czasami niebezpieczne, ale zawsze dobrze się kończą, a przy okazji przekazują ważny morał. Tutaj dodatkowo znajdziemy krótkie wyjaśnienie czym jest strach i jak można sobie z nim radzić, a także porady Papy Smerfa, które mogą być pomocne w walce z lękami. Zdecydowanie warto sięgnąć po ten i inne tomy z serii opowiadającej o emocjach, aby pomóc dziecku przezwyciężyć strach.    

Zojka


08 kwietnia

Bajeczki Maszy. Bajki 5 minut przed snem - Beata Żmichowska, Marta Stochmiałek - recenzja

Bajeczki Maszy. Bajki 5 minut przed snem - Beata Żmichowska, Marta Stochmiałek - recenzja

Chyba nie ma człowieka, który nie znałby małej psotnicy Maszy. Tym razem znalazła się w doborowym towarzystwie postaci z bajek w serii książek Bajki 5 minut przed snem

Bajeczki Maszy to czternaście znanych nam już opowieści, ale piękne ilustracje i proste teksty, a także morał na końcu każdej z nich pozwalają przeżyć przygody bohaterów na nowo. Wśród opowiadanych przez dziewczynkę baśni znalazły się takie klasyki jak "Czerwony Kapturek", "Tomcio Paluch", "Świniopas", "Kopciuszek" czy "Jaś i Małgosia". Nie ma jednak obawy, że mały czytelnik będzie się nudził, bo zna już fabułę tych baśni. Masza trochę je bowiem pozmieniała... Każda opowieść zaczyna się krótkim wstępem, w którym dowiadujemy się, że historyjki słuchać będą zabawki Maszeńki.  

Książka jest bardzo ładnie wydana. Może być pięknym prezentem dla małego fana Maszy. Usztywniana okładka chroni kredowe kartki, a piękne ilustracje oraz kadry z telewizyjnej bajki "Masza i Niedźwiedź" zachwycają i idealnie dopełniają treść kolejnych rozdziałów.     

Ta książka, podobnie jak wszystkie inne z tej serii, to idealny zestaw historyjek na wieczorne czytanie dziecku. Teksty są na tyle krótkie, że można przeczytać je w jeden wieczór, a przy okazji obejrzeć kolorowe i zabawne ilustracje. cała ta seria to genialny patent na miłe chwile spędzone z dziećmi. 

Zojka

Copyright © 2016 Za półką z książkami... , Blogger