02 grudnia

"Czarne miasto" Boris Akunin - recenzja

"Czarne miasto" Boris Akunin - recenzja
Tytuł: "Czarne miasto"
Autor: Boris Akunin
Liczba stron: 424
Wydawnistwo: Świat Książki
cykl z Erastem Fandorinem, tom 14


Książka „Czarne miasto” to swego rodzaju powieść kryminalno-sensacyjna z bardzo intrygującą postacią Erasta Pietrowicza Fandorina. Postać ta to po trosze Sherlock Holmes, po trosze James Bond.

Historia zaczyna się w Jałcie, gdzie główny bohater spotyka się z tajemniczym osobnikiem, „Odyseuszem”, a następnie splot wydarzeń kieruje go do Baku, gdzie ponownie ich drogi krzyżują się. „Odyseusz” staje na czele rewolucji pod pseudonimem „Dzięcioł”, zaś Fandorin próbuje go zdemaskować i unieszkodliwić. Główny bohater przeżywa również rozterki małżeńskie z żoną Klarą, która jest aktorką i gra główną rolę w filmie kręconym w Baku. Pojawia się także wątek miłosny Fandorina z bogatą właścicielką szybów naftowych, Saadat. Nasz bohater musi ratować Rosję przed rewolucją, której następstwem może być wybuch I wojny światowej oraz swoją żonę, która zostaje porwana przez zakochanego młodego naftowca Dżabara. Jakby tego było mało, piękna Saadat również ma kłopoty, gdyż zostaje uprowadzony jej sześcioletni syn i to Fandorin jest jej ostatnią deską ratunku. Co z tego wyniknie i jak nasz Bond sobie z tym poradzi? Proszę przeczytać książkę, z wszystko się wyjaśni... no, może prawie wszystko!

Kasia 

 

02 grudnia

"Rozważna i romantyczna" Jane Austin - recenzja

"Rozważna i romantyczna" Jane Austin - recenzja
Tytuł: Rozważna i romantyczna
Autor: Jane Austen
Liczba stron: 350
Wydawnictwo: Świat Książki
Seria: Angielski Ogród


Skromna, ale bardzo elegancka oprawa i okładka wzbudziły moje zainteresowanie tą książką. Także gatunek literacki – typowy romans dla kobiet, zachęcił mnie do bliższego poznania jednej z powieści Jane Austin. Kobiety, która jest jedną z najpopularniejszych angielskich powieściopisarek.
Jej dzieła doczekały się wielu filmowych adaptacji.
 
Akcja książki rozgrywa się w Anglii u schyłku XVIII wieku. Po śmierci Henry'ego Dashwooda cały majątek dziedziczy jego syn z pierwszego małżeństwa. Egoistyczna żona mężczyzny namawia go, aby nie wywiązywał się z obietnicy wsparcia macochy i przyrodnich sióstr. Kobieta wraz z córkami zmuszone są do opuszczenia rodzinnego domu. Najstarsza z córek jest inteligentną młodą damą, która zakochuje się (o ironio!) w bracie swej bratowej... Jej młodsza romantyczna siostra darzy uczuciem przystojnego Johana Willoughbyr'ego. Rozpoczyna się gra uczuć, zawiłych zdarzeń i niespodziewanych perypetii. Autorka poprzez znakomitą umiejętność obserwacji zachowań i znajomość psychiki kobiet, czyni z powieści coś więcej niż romans. Książkę polecam wszystkim, którzy pragną dowiedzieć się, czy bohaterki – rozważna Ellinor i romantyczna Marianne - znajdą szczęście i miłość.

Elka


01 grudnia

"Żony i córki" Elizabeth Gaskell - recenzja

"Żony i córki" Elizabeth Gaskell - recenzja
Autor: Elizabeth Gaskell
Tytuł: "Żony i córki"
Liczba stron: 859
Wydawnictwo: Świat Książki


"Żony i córki" to powieść niedokończona. Autorka, niestety, zmarła, zanim ją ukończyła. Muszę przyznać, że trochę obawiałam się zabrać za tę lekturę, kiedy zobaczyłam, ile liczy stron... Ponad 800 stron książki autorstwa kogoś, kogo do tej pory nie znałam, to trudne wyzwanie. Tekst z okładki trochę przybliżył mi tematykę powieści: "Barwny obraz angielskiej prowincji w epoce wiktoriańskiej". Natychmiast pojawił mi się w wyobraźni obraz Scarlett z "Przeminęło z wiatrem" albo bohaterek Jane Austen i czym prędzej zabrałam się za lekturę...

Jedna z głównych bohaterek powieści, Molly, to córka miejscowego lekarza. Jej matka zmarła, gdy dziewczyna była mała, ale mimo tej tragedii życie Molly jest radosne i szczęśliwe. Świat młodej kobietki zmienia się diametralnie, kiedy dowiaduje się ona, że jej ojciec postanowił się ponownie ożenić. Molly nie od razu zaakceptowała zmiany zachodzące w związku z tym również w jej życiu, ale ostatecznie pogodziła się z decyzją ojca. Zyskała nie tylko macochę, ale także siostrę - Cynthię. Nie zawsze jednak dziękowała losowi za tę odmianę, macocha bowiem okazała się być osobą niezwykle irytującą i męczącą. Nie zabrakło również wątku miłosnego. Wśród bohaterów znalazł się bowiem niejaki Roger, syn sąsiadów Molly. Autorka w mistrzowski sposób przedstawiła relacje istniejące między Rogerem i Molly, a także zaistniałe zmiany, kiedy na scenę weszła Cynthia...   

Pani Gaskell opisała codzienność w sposób ciekawy i wciągający. Choć akcja jest powolna i niektórym może się to nie podobać, sądzę, że tego typu książki właśnie tak powinny wyglądać. Przecież nie da się pisać o ludziach i ich życiu w epoce wiktoriańskiej w stylu sensacji czy horroru. 

Można pomyśleć, że XIX-wieczna Anglia nie jest szczególnie ciekawa, ale to błędne rozumowanie mogłoby sprawić, że stracicie świetną lekturę. Wprawdzie nie znajdziecie tutaj ścigających się samochodów, wybuchających bomb czy mordujących się przestępców, ale za to czeka Was wycieczka w pełną spokoju, zieloną i słoneczną krainę pełną ludzkich emocji. Jeśli nigdzie się nie spieszysz albo właśnie potrzebujesz się na trochę zatrzymać i przenieść do zupełnie innego świata, ta powieść jest dla w sam raz dla Ciebie.  

Katja




27 listopada

Biblioteczny Kalendarz Adwentowy już wkrótce!

Biblioteczny Kalendarz Adwentowy już wkrótce!
Mamy zwycięzcę konkursu na Kalendarz Adwentowy! 

Kalendarz Konrada z klasy pierwszej

Nagrodą w konkursie jest wykorzystanie kalendarza podczas grudniowych losowań. Zasady losowania tegorocznych niespodzianek znajdują się w bibliotece oraz na Fanpage'u biblioteki. Zapraszamy na losowania - zaczynamy 1 grudnia!

25 listopada

"ENDGAME: Wezwanie" James Fray - recenzja

"ENDGAME: Wezwanie" James Fray - recenzja
Tytuł: ENDGAME: Wezwanie
Autor: James Fray
Liczba stron: 512
Wydawnictwo: Sine Qua Non


Po książkę ,,Endgame: Wezwanie” sięgnąłem, ponieważ jest to książka o końcu świata, grze hazardowej (w której stawką jest życie), a także o byciu ,,wybranym”. Bardzo zaciekawiły mnie słowa znajdujące się na okładce:
"Czytaj książkę. Odszukuj wskazówki. Rozwiązuj łamigłówki." Pomyślałem, że zapowiada się lektura inna niż wszystkie dotychczasowe i właściwie się nie pomyliłem.
Przede wszystkim polecam ją osobom, które lubią fikcję, ponieważ prawie wszystko jest tam nieprawdziwe. Na przykład asteroidy, które lecą i zatrzymują się kilka metrów nad ziemią pod wpływem pewnego amuletu itp.

!SPOILER ALERT!

Akcja dzieje się tak naprawdę wszędzie, głównych bohaterów właściwie... nie ma.
Główni bohaterowie, czyli wybrańcy, to osoby, które mogą wziąć udział w Endgame, a wymagania są m.in. takie, że należy mieć min. 12 lat. Niektórzy bardzo nie chcieliby zostać wybrani, ale niestety nie oni o tym decydują. W książce jest sporo zagadek, z którymi nawet najlepsi mieliby spory problem. Gra jest interesująca - nie ma w niej żadnych reguł...

!KONIEC SPOILERA!
 
Fabuła w tej książce łączy w sobie cechy powieści akcji, przygodowych i fantastycznych. Mnie ta książka zadowoliła w 70%. Chociaż język powieści jest prosty, to jednak na tzw. ,,dłuższą metę” jest trochę męcząca w czytaniu. Możliwe, że powodem jest nietypowość powieści. W końcu to nie całkiem książka, tylko GRA.

Drogi czytelniku, jeśli chcesz poznać odrobinę tradycji z kilku kultur, rozwiązać kilka ciekawych zagadek i poznać bohaterów książki, czyli ,,wybrańców”, koniecznie przeczytaj ENDGAME! Ta książka dostaje ode mnie 7/10, a wy jak ją ocenicie?

Karol


25 listopada

"Barça. Życie, pasja, ludzie" Jimmy Burns - recenzja

"Barça. Życie, pasja, ludzie" Jimmy Burns - recenzja
Tytuł: Barça. Życie, pasja, ludzie
Autor: Jimmy Burns
Liczba stron: 472
Wydawnictwo: Sine Qua Non


Po książkę ,,Barça. Życie, pasja, ludzie” sięgnąłem, ponieważ zaciekawiła mnie historia tego sławnego klubu sportowego FC Barcelony (którego, nawiasem mówiąc, wielkim <a raczej wiernym> kibicem jest nasz ulubiony pan matematyk!).
Po przeczytaniu tej książki dowiedziałem się dużo, ale też potwierdziły się moje doświadczenia dotyczące tego typu książek.

!SPOILER ALERT!

,,Barça. Życie, pasja, ludzie” to typowa książka o klubach sportowych. Zawarte w niej informacje jednak dały mi pewną wiedzę na temat Barçy. Wiele meczy, ogrom emocji przy każdej wygranej i przegranej.
Powstało kilkadziesiąt książek na temat FCB, ale według wielu czytelników i pasjonatów futbolu ,,Barça. Życie, pasja, ludzie” to jedna z najlepszych książek, które ją opisują. Fakt, jest w niej zawartych również wiele emocji, których pełne są historie opisanych tam piłkarzy, grających w Barcelonie.
Nieomal rozszarpana siatka w bramce Sampdorii Genua. Piłkarz, który miał stać się legendą, podpisujący po pijanemu kontrakt, w swoim mniemaniu – z Realem Madryt. Bramkarz uciekający z Hiszpanii w przebraniu i prezydent klubu rozstrzelany przez frankistów. Zmiażdżone i stopione trofea po uderzeniu bomby w klubowy budynek. Wiceprezydent klubu skaczący do Tamizy.
Takie właśnie fakty są opisane w tej książce.

!KONIEC SPOILERA!

Polecam tę książkę wszystkim fanom FC Barcelony, całej Katalonii oraz wszystkim innym zapaleńcom sportowym, a macie co czytać, ponieważ ja, choć nie przepadam za piłką nożną, przeczytałem ją z zapałem i coraz większą ciekawością.
Książka ,,Barça. Życie, pasja, ludzie” dostaje ode mnie ocenę 8/10, a Wy jaką ocenę jej wystawicie? Przeczytajcie i wyraźcie swoją własną opinię.

Karol 


24 listopada

"Gambit turecki" Boris Akunin - recenzja

"Gambit turecki" Boris Akunin - recenzja
Tytuł: "Gambit turecki"
Autor: Boris Akunin
Liczba stron:198
Wydawnictwo: Świat książki
cykl z Erastem Fandorinem, tom 2.

Do tej pory nie miałam jeszcze okazji przeczytać żadnej książki, której bohaterem jest Erast Fandorin. Po lekturze tej powieści sądzę, że to się zmieni. Muszę przyznać uczciwie, że nie jestem przyzwyczajona do rosyjskich nazwisk w tekście, ale po kilku stronach można się do tego przyzwyczaić.

Akcja powieści rozgrywa się w XIX wieku, podczas wojny rosyjsko-tureckiej. Warwara Suworow próbuje dostać się do Turcji, gdzie przebywa jej "niby" narzeczony - Pietia Jabłokov. Podróż pełna przygód rozpoczyna się od kradzieży całego dobytku Warii. W przydrożnej knajpce poznaje ona detektywa, Serba Erasta Pietrowicza Fandorina, który postanawia pomóc kobiecie. Robi zakład, w którym wygrywa Warię. Od  tej chwili Waria jest niejako skazana na Erasta. Bez paszportu, pieniędzy i ubrań kobieta wyrusza w długą drogę, pełną niespodziewanych zwrotów akcji. Jej nowo poznany przyjaciel okazuje się być... agentem policji. Podczas pomyłkowego aresztowania Waria słyszy rzeczy, których nie powinna. Tym samym, ze względów bezpieczeństwa, zostaje aresztowana. Z pomocą przychodzi jej tajemniczy znajomy Erasta, który się za nią wstawia. Od tej pory Waria, zamiast szukać narzeczonego, otrzymuje propozycję zostania tajną telegrafistką. Jakiego wyboru dokona Waria? Ile jeszcze zaskakujących chwil przeżyje, zanim  spotka się ze swoim "niby" narzeczonym? I dlaczego narzeczony jest "niby"? Tego wszystkiego dowiecie się po lekturze "Gambita tureckiego".

Książkę określiłabym jako powieść przygodową, kryminalną, a do tego pełną humoru i naszpikowaną intrygami. Polecam ją wszystkim, którzy lubią, gdy akcja jest wartka i pełna nieoczekiwanych zwrotów.

Beta


24 listopada

"Raul: Sekrety legendy" Ulises Sanchez-Flor - recenzja

"Raul: Sekrety legendy" Ulises Sanchez-Flor - recenzja

Tytuł: Raul: Sekrety Legendy
Autor: Ulises Sanchez-Flor
Liczba stron: 287
Wydawnictwo: Sine Qua Non


Przyznam, że do przeczytania tej pozycji zabrałem się z bardzo dużą ciekawością. Powodem tego był fakt, że osobiście zbyt wiele o Raulu Gonzalezie nie wiedziałem. Słyszałem tylko, że był to zawodnik o niesamowitej klasie i umiejętnościach piłkarskich, a także, iż grał dla Realu Madryt.
W dzisiejszych czasach, kiedy na boisku czarują gwiazdy, takie jak m.in. Lionel Messi, Cristiano Ronaldo czy Wayne Rooney, o byłych królach futbolu często się zapomina, a to przecież oni uczynili ten sport tak pięknym.

Jednym z tych królów jest właśnie on - Raul Gonzalez Blanco - chłopiec, który, jak każdy, musiał zacząć od zera, by osiągnąć to, o czym marzył. 

Książka "Raul: Sekrety Legendy" opowiada nam o życiu tego wspaniałego piłkarza, jego miłości do piłki nożnej i o wyzwaniach, którym musiał sprostać na swojej drodze. Autor umieścił w swoim dziele wspomnienia nie tylko rodziny Raula, ale również ludzi, którzy go podziwiali i uwielbiali, i którzy kochają go także teraz, kiedy skończył już swoją przygodę z wielką, europejską piłką (aktualnie Raul jest zawodnikiem klubu New York Cosmos).
W książce możemy też znaleźć wywiady ze sławnymi trenerami i zawodnikami, którzy mieli przyjemność osobiście poznać wspaniałego napastnika hiszpańskiej reprezentacji, trenować z nim i przeżywać wspólne sukcesy. Wśród tych ludzi znajdują się takie nazwiska, jak Iker Casillas, Vincete del Bosque, Sergio Ramos czy też Zinedine Zidane. W swojej książce Ulises wyraźnie podkreśla ambicję, jaką Raul posiadał i posiada również teraz. Jest także mowa o tym, jak bardzo zawodnik pokochał zespół Galacticos i jak mocno jest z nim związany, mimo że od czasu odejścia z Realu grał już w trzech innych klubach, m.in. w Schalke Gelsenkirchen.

Książka jest niesamowicie ciekawa i wciągająca. Mnie osobiście bardzo się spodobała i mogę śmiało powiedzieć, że jest ona przeznaczona nie tylko dla fanów piłki nożnej, ale także dla osób, które po prostu chciałyby poznać historię tego niesamowitego sportowca, jakim bez wątpienia jest Raul Gonzalez - piłkarz, który "Tylko ambicję stawiał nad wierność Królewskim".

Alex


21 listopada

Ściana konkursowa w bibliotece

Ściana konkursowa w bibliotece
W naszej bibliotece zaszła pewne zmiana. Ciekawe, ile osób odwiedzających nas zwróciła na nią uwagę? 
Jedna z szyb naszego podręcznego księgozbioru awansowała na ŚCIANĘ KONKURSOWĄ. Będzie to miejsce, gdzie znajdziecie wszystkie aktualne konkursy, przeprowadzane w bibliotece. To krok w stronę osób, które chciałyby wziąć udział w konkursie, ale do tej pory nie trafiły na moment, w którym wywieszane są ogłoszenia i regulaminy. 


 Ponadto pojawiła się na owej ścianie nowa aktywność, tzw. "szybki konkurs". Nie jest on łatwy, bo oprócz wiedzy liczy się szybkość. Trzeba jak najszybciej podać prawidłową odpowiedź na trzy pytania. Przy czym pytania te pojawiają się w różnych godzinach i dniach, więc trzeba być czujnym. Mamy już pierwszego zwycięzcę! Został nim Eryk, który jako pierwszy podał prawidłowe odpowiedzi na wszystkie trzy pytania. GRATULUJEMY! Nagroda niespodzianka trafi do niego w poniedziałek. Obserwujcie ŚCIANĘ KONKURSOWĄ wyczekując kolejnych pytań w "szybkim konkursie"!
 

21 listopada

L.A. Weatherly "Anioł" - recenzja

L.A. Weatherly "Anioł" - recenzja
Autor: L. A. Weatherly
Tytuł: "Anioł"
Liczba stron: 398

Wydawnictwo: Świat Książki

Cykl: Trylogia Anioła, tom pierwszy


"Stephenie Meyer stworzyła na nowo wampira. Eoin Colfer stworzyła na nowo wróżkę. L.A. Weatherly stworzyła na nowo anioła."

Pierwsze słowa z okładki bardzo mnie zaciekawiły. Lubię historie fantastyczne, w których świat rzeczywisty miesza się z fikcją. Nie znałam wcześniej autorki "Anioła", ale sięgnęłam po tę powieść, ponieważ bardzo spodobała mi się okładka, no i tematyka też taka MOJA... :-) Same plusy, więc z chęcią zabrałam się za lekturę.

Pierwsze wrażenie - bardzo pozytywne. Zaskoczył mnie sposób przedstawienia aniołów. Jest bowiem zdecydowanie inny, niż w większości tego typu powieści.  Ale nie będę zdradzać, o co chodzi. Odebrałabym przyjemność czytania osobom, które zamierzają poznać tę historię same. 
Główna bohaterka, Willow, ma 17 lat i nietypowe zdolności. Może mianowicie przewidywać przyszłość innych osób i ostrzegać je przed dokonaniem niewłaściwego wyboru. Wystarczy, że weźmie wybraną osobę za rękę. Dziewczyna spodobała mi się, bo nie pragnie na siłę być popularna, lubiana i w ogóle "naj" z wszystkiego i dla wszystkich. Jest po prostu sobą, nie przejmując się opinią innych, i to mi się w niej spodobało najbardziej.
Nie obyło się, oczywiście, bez wątku miłosnego. Zaczynając czytanie podejrzewałam, że szybko pojawi się drugi bohater i tak też się stało - do akcji wkroczył tajemniczy Alex. Łowca, który dostał zadanie... zabicia Willow. Rzecz jasna, jak to zazwyczaj się dzieje w takich powieściach, chłopak postanowił poznać bliżej swój "cel" i sprawy potoczyły się dość przewidywalnym torem. Wydaje mi się, że autorce niezbyt udał się ten miłosny wątek... Trochę za dużo było o miłości dwójki bohaterów, aż zrobiło się między nimi bardzo ckliwie. Jak dla mnie, trochę za ckliwie, ale jeśli ktoś lubi rozczytywać się o tych wszystkich "ochach" i "achach"... Na szczęście pozostałe wątki oraz przygody ludzi i aniołów tak mnie wciągnęły, że udało mi się przebrnąć przez opisy "miłosne".   

Nie nastawiałam się na powieść formatu trylogii Tolkiena, więc nie doznałam rozczarowania. Książka jest napisana prostym językiem, a akcja dość wartka i choć fabuła jest trochę przewidywalna, to zupełnie mi to nie przeszkadzało w delektowaniu się treścią. Polecam i nie mogę się doczekać przeczytania kolejnych tomów: "Płomienia anioła" i "Zemsty anioła".

Zoja

Copyright © 2016 Za półką z książkami... , Blogger