16 września

"Starcie królów" George R.R.Martin - recenzja

"Starcie królów" George R.R.Martin - recenzja
Tytuł: "Starcie królów"
Autor: George R.R.Martin
Stron: 928
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Seria: Pieśń Lodu i Ognia 

"Starcie królów" to druga część serii "Pieśń ognia i lodu". Poznajemy w niej dalsze losy rodu Starków, Lannisterów i Baratheonów.
W Siedmiu Królestwach trwa wojna. Joffrey, syn królowej Cersei i jej brata Jaime'a, zasiada na żelaznym tronie. Nie jest on prawowitym władcą, ponieważ nie jest synem niedawno zmarłego króla Roberta. Dlatego też bracia Roberta również ubiegają się o władzę. Lord Stannis, mając po swojej stronie bardzo nieliczne siły, ale też tajemniczą Kobietę w czerwieni, planuje zdobyć tron. Jego młodszy brat Renly również pragnie zostać królem, rusza więc na Królewską Przystań - stolicę Siedmiu Królestw. Natomiast Robb Stark, ogarnięty chęcią zemsty za zabójstwo ojca, ogłoszony królem Północy, rusza na Południe. Jednak największym zagrożeniem dla wszystkich jest nadchodząca zima...
Książka, mimo że jest "cegłą" (ponad 900 stron), jest niesamowicie wciągająca. Czyta się ją łatwo, nie można się wręcz od niej oderwać. Historia jest pełna intryg, zwrotów akcji. Martin wciąż zaskakuje nowymi pomysłami. Powieść, mimo że to fantasy, jest bardzo realistyczna. Każdy z nas zna osobę próżną niczym Theon lub przebiegłą jak Tyrion. Opisy bitew są rozbudowane i szczegółowe.
Jedyną wadą książki jest to, że autor traktuje swoje postacie bardzo okrutnie. Bohaterowie giną jeden po drugim.
Konstrukcja książki ułatwia zrozumienie kolejnych wątków, których w książce jest naprawdę wiele. Kolejne rozdziały książki koncentrują się na losach poszczególnych bohaterów.
"Starcie królów" dorównuje swojej poprzedniczce, a chwilami nawet podnosi poprzeczkę. Jedyne życzenie jakie można wypowiedzieć po przeczytaniu to "jeszcze"!

Śliwka 


16 września

"Gra o tron" George R.R. Martin - recenzja

"Gra o tron" George R.R. Martin - recenzja

Tytuł: „Gra o Tron”
Autor: George R.R. Martin
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Stron: 773
Seria: Pieśń Lodu i Ognia
 

Nie będę ukrywać, że po książkę sięgnęłam ze względu na popularność serii Pieśni Lodu i Ognia. Zarówno książki, jak i serial, odniosły duży sukces. Ponadto uwielbiam powieści fantastyczne, a Gra o Tron właśnie do nich należy.
Akcja toczy się w krainie Westreros, która jest podzielona na Siedem Królestw, gdzie władają szlacheckie rody. Osobą sprawującą władzę nad wszystkimi rejonami, a więc królem, jest Robert Baratheon (który pokonał Aerysa z dynastii Targanyenów i zasiadł na żelaznym tronie). Nowy król odwiedza swego dobrego przyjaciela lorda Eddarda Starka, który jest panem północnych części kraju i Winterfell. Robert prosi przyjaciela o przejęcie obowiązków zmarłego Jona Arryna. Eddard, początkowo niechętny, przystaje na tę propozycję i w rezultacie zostaje Królewskim Namiestnikiem. W związku z tym wyrusza na południe do posiadłości monarchy, zabierając ze sobą córki – Aryę i Sansę. Możnowładcy chcą przejąć żelazny tron, co może doprowadzić do kolejnej walki. Niedługo jednak okaże się, że krainie Westeros zagrażają nie tylko ludzie, ale również, być może, mityczne stwory z północy…
 „Zbliża się zima, lodowe wichry wieją z północy, gdzie schroniły się wyparte przez ludzi pradawne rasy oraz starzy bogowie.”
Już na samym początku można się nieco pogubić; natłok nazwisk bohaterów i nazw miejscowości może nieco zbić z tropu i zniechęcić do dalszego czytania. Z czasem jednak te informacje zakodują się w naszej głowie i… staną się przydatne później.
W książce nie ma głównego bohatera, historię poznajemy z perspektywy ośmiu postaci: Eddarda, Aryi, Sansy, Jona, Catelyn, Brana, Tyriona i Daenerys. Każdy rozdział to opowieść innej osoby. Tak naprawdę trudno ocenić, który z bohaterów stoi po stronie dobra, a który po stronie zła. Każdy ma swoje wady i zalety, jednak niektórych możemy polubić bardziej niż innych. Myślę, że autor świetnie wykreował postacie; każda z nich posiada zupełnie inne cechy charakteru, bohaterowie diametralnie się od siebie różnią i dzięki temu wzajemnie się uzupełniają.
Martin dokładnie opisał krainę Westreros, co pozwoliło mi się tam przenieść i przeżywać każdy szczegół razem z bohaterami. Akcja jest wartka, co jest dużym plusem. Jest wiele wątków, które mogą przyprawić nas o różne emocje – począwszy od złości, przez smutek, a kończąc na radości. Książka kilka razy doprowadziła mnie do łez – zarówno tych odpowiadających smutkowi, jak i tych wzruszenia.
Niezwykle podoba mi się styl autora – Grę o Tron czyta się przyjemnie i nie można się od niej oderwać. Każdy rozdział jest zupełnie inny, wyjątkowy. Świat ukazany w książce całkowicie pochłania czytelnika…
„Niestety, obalony władca pozostawił potomstwo, równie nieobliczalne jak on sam…”
Książkę polecam każdemu miłośnikowi fantastyki. Sądzę, że zadowoli ona nawet najbardziej wymagającego czytelnika. Martin z pewnością dorównuje takim autorom, jak J.R.R. Tolkien.
                                                                                                                                 Mizofobia~



15 września

"Brida" Paulo Coelho - recenzja

"Brida" Paulo Coelho - recenzja
Tytuł: "Brida"
Autor: Paulo Coelho
Stron: 231
Wydawnictwo: Drzewo Babel

Książki Paula Coelho są specyficzne, podobają się tylko nielicznym. Są dla marzycieli, osób które kochają "gdybać" i wyobrażać sobie swoje życie zupełnie innym, niż jest. Często sięgam po jego powieści, ponieważ dzięki nim mogę zapomnieć o bieżących problemach i prozie życia. Jednak moje koleżanki, a nawet członkowie mojej rodziny, nie przepadają za tego typu prozą. Może do tych książek trzeba specjalnego podejścia, albo trzeba do nich dojrzeć? Nie należą do łatwej literatury, ale są pisane w sposób bezpośredni i bardzo prosty. Autor często zapożycza z utworów innych twórców. 
Paulo Coelho to brazylijski pisarz. Urodził się w Rio de Janeiro 24 sierpnia 1947 roku. Jest pisarzem dość kontrowersyjnym: często nie zgadza się z Kościołem, np. uważa, że w swoich dziełach promuje dobrą, a odrzuca złą magię, co z nauką Kościoła jest niezgodne. Jego życie jest pełne przygód: trzy razy był w szpitalu psychiatrycznym, ponieważ nie zgadzał się z wolą, co do zawodu; był dziennikarzem związanym z grupą teatralną, uprawiał czarną magię, był hipisem, został aresztowany za ulotki uznane przez dyktaturę za antyrządowe. Pracował w wytwórni płytowej, gdzie poznał swoją pierwszą żonę, którą zostawił po kilku miesiącach. W 1979r. żeni się drugi raz z Christiną Oticica i przeprowadzają się do Francji, w której mieszkają do dziś.
"Brida" to historia o magii, która jest konikiem Coelho. Opowiada historię irlandzkiej dziewczyny, która szuka siebie w tym wielkim świecie. Na swojej drodze spotyka mędrca i kobietę, która uczy ją magii. Jest to historia o pragnieniu miłości, o uczuciu, którego każdy chce doświadczyć jak najlepiej. Tytułowa bohaterka ma dar, jednak żeby osiągnąć jego pełnię, musi dokonać wyboru i stoczyć walką między uczuciem a dokonaniem przemiany. Wzruszająca historia dla każdego, kto jest na życiowym rozstaju dróg i musi dokonać wyboru.
Książka jest pisana prostym stylem, bezpośrednia, można powiedzieć, że autor prowadzi dialog z czytelnikiem. Styl pisarza sprawia, że czytelnik staje się częścią utworu. 
Dla mnie ta książka była ucieczką od codzienności i wspaniałą formą relaksu, ale jak już wcześniej wspomniałam, nie jest dla każdego. Ze stylem Coelho trzeba się oswoić. Niestety czasami jest to niemożliwe, dlatego lepiej odłożyć ją na półkę i poczekać, aż sama do nas się odezwie.
Klaudia Rojewska


15 września

"Sto dni po ślubie" Emily Giffin - recenzja

"Sto dni po ślubie" Emily Giffin - recenzja
Tytuł: "Sto dni po ślubie" 
Autor: Emily Giffin
stron: 371
Wydawca: Wydawnictwo Otwarte



Jest to kolejna bestesellerowa powieść autorki. Książka po premierze szybko trafiła na listę najlepiej sprzedających się książek. Sięgnęłam po nią, ponieważ zaciekawił mnie przede wszystkim jej opis i tytuł, bo cóż może wydarzyć się "sto dni po ślubie"? Oczywiście, że... wszystko.
Jest to książka o radościach, przyjaźni i zagubieniu w świecie miłości. Akcja książki początkowo dzieje się w Nowym Yorku, kilka stron później przenosimy się do Atlanty i znów do Nowego Yorku.Głowną bohaterką jest Ellen, szczęśliwa mężatka, która właśnie "rozkwita" skupiając się na swojej karierze zawodowej - kobieta jest fotografem. Wydawałoby się, że wszystko będzie dobrze, ma mężczyznę, którego kocha i przyjaciółkę, jednocześnie siostrę swojego męża. Ma pracę, dom, pieniądze i ludzi, których kocha. Jednak pewnego dnia spotyka na ulicy swoją dawną miłość... Leo. Wystarczy jedno spojrzenie, aby wszystko powróciło. Pośród setki osób, ulicznego gwaru i hałasu serce Elli znów zadało sobie pytanie: Kogo kochasz naprawdę? Ellen znów nawiązuje kontakt z byłą miłością, zaczyna współpracę z Leo, robiąc zdjęcia do gazet... Czy to zmieni jej życie? Czy Ellen wybierze swego męże, czy też dawną miłość? Ile jest gotowa poświęcić dla miłości?
Książkę czytało się przyjemnie, krótkie rozdziały i ciekawie rozwiązane akcje. Książka jest świetnie napisana. Poświęcenie w miłości, jakie jest ukazane w książce, świetnie pasuje do dzisiejszych czasów, gdzie często w związkach panują kłótnie. Być może związek Ellen i jej męża, był zbyt "sielankowy", ale za to świetnie się rozumieli, wspierali. Powieść pokazuje, jak ważny w związku jest kompromis, poświęcenie dla drugiej osoby oraz wierność. Tak naprawdę książka dobra jest dla wszystkich, ale jednak głównie polecam kobietom.
Monika



15 września

"Pandemonium" Lauren Olivier - recenzja

"Pandemonium" Lauren Olivier - recenzja
Tytuł: "Pandemonium"
Autor: Lauren Oliver
Stron: 372
Wydawca: Wydawnictwo Otwarte
Seria wydawnicza: Moondrive



"Wolność albo śmierć.

Trzy słowa. Siedemnaście liter. Krawędzie, zawijasy, wypukłości pod palcami.

Kolejna z naszych mantr. Uczepiamy się jej kurczowo i nasza wiara staje się prawdą."



"Delirium" jest książką jedyną w swoim rodzaju, niepowtarzalną, napisaną z pomysłem i ogromną pasją. Zapada w pamięć od pierwszego spotkania z nią i pozostawia po sobie ogromny niedosyt, który mamy okazję w pewnym stopniu zaspokoić czytając "Pandemonium" - drugi tom bestsellerowej trylogii, opowiadającej historię młodej, odważnej i gotowej poświęcić wszystko w imię miłości Leny.


Pierwszy tom serii pożegnał nas sceną, w której to główna bohaterka wraz ze swym ukochanym ucieka do Głuszy. Chcą uwolnić się od remedium, od świata, gdzie miłość została uznana za chorobę. Niestety ich plan nie przebiega dokładnie tak, jak powinien, Aleksowi nie udaje się przedostać przez Granicę i zostaje pochwycony. Lena jest pewna, iż widzi go po raz ostatni. Bohaterka nie ma jednak zbyt wiele czasu na opłakiwanie straty, jeśli chce przeżyć musi uciekać i odszukać Odmieńców - nieleczonych. Gdy już traci nadzieję i ma zamiar się poddać, zostaje odnaleziona. Ludzie wolni od remedium pomagają jej wrócić do zdrowia, przyjmują ją pod swój dach, jest bezpieczna. Dziewczyna musi się przystosować do świata, który rządzi się całkiem innymi prawami, od tych, które znała.

W Głuszy Lena rodzi się na nowo. Jest silniejsza, mądrzejsza i wie czego chce. Przyłącza się do ruchu oporu przeciwko remedium, gdyż już wie, jak bardzo jest złe. Brakuje jej Aleksa, lecz stara się żyć dalej i przysłużyć słusznej sprawie. Na jej drodze pojawia się jednak Julian - syn bogatego i wpływowego biznesmena, jednego z przywódców AWD - Ameryki Wolnej od Delirii. Chłopak nie został jeszcze wyleczony, lecz mocno wierzy w słuszność remedium. Czy Lenie uda się go przekonać jak bardzo się myli? Czy odnajdą wspólną drogę i będą razem szczęśliwi?


"Nie ma żadnego "przedtem". Jest tylko teraz i to, co nastąpi zaraz potem."


Książki Lauren Oliver uzależniają. Są odskocznią od normalnego świata. Czytając przenosimy się w inny, lepszy wymiar - pełen uczuć, nowych doznań i wstrząsających wydarzeń. "Pandemonium" było właśnie takie. Chojnie obdarzone emocjami i niespotykaną fabułą, doskonale przemyślane i zaopatrzone w masę niespodzianek.

Bardzo podoba mi się oprawa graficzna utworu - czcionka jest przyjemna dla oka, a okładka całkiem ciekawie skonstruowana. Najlepszym jej elementem wydają się być słowa "kochaj, poczuj, walcz" rozrzucone po całej powierzchni okładki, są doskonale zamaskowane i niewidoczne na pierwszy rzut oka.

"Pandemonium" tak samo jak i "Delirium" uważam za pozycję wyjątkową, godną niejednokrotnego przeczytania i polecenia.



Edelline

12 września

Konkurs czytelniczy ze znajomości "Hobbita"

Konkurs czytelniczy ze znajomości "Hobbita"

REGULAMIN KONKURSU ZNAJDZIECIE 

11 września

Wykreślanka internetowa

Tym razem coś trudniejszego. Pojęcia związane 
z Internetem :) POWODZENIA! 
 
Make Your Own Word Search

10 września

Pierwszoklasiści w progach biblioteki!

Pierwszoklasiści w progach biblioteki!
Nadszedł dzień, w którym pojawiły się wreszcie tak oczekiwane karty biblioteczne dla klas pierwszych! Aż miło spojrzeć, jak wielu pierwszoklasistów odwiedza nasze progi z chęcią wypożyczenia książki :-) 
Ogłaszamy więc wszem i wobec, że:

  i zapraszamy do proponowanych na bieżąco działań, akcji, wydarzeń, spotkań, konkursów :-)

04 września

Pierwsze dni w bibliotece

Pierwsze dni w bibliotece
Pierwsze dni nowego roku szkolnego mijają nam w bibliotece bardzo szybko. Nic dziwnego, w końcu pracy na początku jest bardzo dużo. Najpierw konieczne były porządki w kartach czytelnika. Dzięki temu drugo- i trzecioklasiści mogą już wypożyczać książki (tak, tak, są tacy, którzy już zaopatrzyli się w lektury :D). Pierwszoklasiści muszą wykazać się jeszcze odrobiną cierpliwości i poczekać na swoje karty :-)

Druga wieść dotyczy nowych książek w księgozbiorze. Nowy rok szkolny, więc i nowe pozycje czytelnicze. Dzięki działalności naszego Klubu Recenzenta na chętnych czekają nowe książki młodzieżowe, fantastyczne, historyczne i horrory. Dla każdego coś ciekawego :-) Muszę nadmienić, że dziewczęta z naszego klubu pracowały również w czasie wakacji. A oto rezultaty:

     
Ostatnia wieść na dzisiaj, to Wakacyjna Lokomotywa Tuwima, która już króluje na bibliotecznych regałach. Sami zobaczcie, czy nie wygląda interesująco? Niejeden odwiedzający nas uczeń dokładnie studiuje, gdzie odpoczywali w te wakacje jego koledzy :-) Zapraszamy do oglądania, a także do przynoszenia widokówek. Nie ma to, jak powspominać ciepłe dni wakacyjne w pierwszych tygodniach roku szkolnego i w obliczu zbliżającej się jesieni :-)


Ofertę biblioteki na ten rok szkolny możecie przeczytać w informatorze "Hece w bibliotece". Mam nadzieję, że już dotarł do Was pierwszy, wrześniowy numer :-)
 

02 września

"Klątwa tygrysa" Colleen Houck - recenzja

"Klątwa tygrysa" Colleen Houck - recenzja
Tytuł: "Klątwa tygrysa"

Autor: Colleen Houck

stron: 353





Powiem szczerze, że na przeczytanie tej książki miałam ochotę już od dłuższego czasu, więc gdy tylko nadarzyła się okazja, bezzwłocznie po nią sięgnęłam. Nie będę ukrywać, że jestem wielką fanką książek fantasy dla młodzieży, a powyższy tytuł należy właśnie do tego gatunku. Po raz pierwszy ujrzałam tę pozycję bodajże w jakiejś księgarni i zauroczyła mnie jej oprawa graficzna - rzadko spotyka się tak szczegółowe okładki. Po zdobyciu kilku informacji o autorce i fabule stwierdziłam, że muszę ją przeczytać. Szczególnie zainteresował mnie fakt, iż pisarka opublikowała swój utwór za własne pieniądze, gdyż nie chciało tego zrobić żadne wydawnictwo. Koniec końców, gdy tylko dostałam te kilkaset kartek sklejonych w jedną, spójną całość w swoje ręce, od razu zaczęłam je zachłannie "pożerać".


"Klątwa tygrysa" opowiada o wakacyjnej przygodzie siedemnastoletniej dziewczyny - Kelsey Hayes. Bohaterka ma długie, złotobrązowe włosy i barwną osobowość. Jest odważna, ufna, otwarta na nowe znajomości i zawsze chętna do pomocy. Szczęśliwym trafem udaje jej się zdobyć dość przyjemną pracę na kilka wakacyjnych tygodni - ma karmić cyrkowe zwierzęta, między innymi psy i... tygrysa. Dziewczyna z początku jest lekko przestraszona obcowaniem z drapieżnym kotem, lecz zaskakująco szybko udaje jej się nawiązać z nim dziwną więź. Następne wydarzenia są jeszcze bardziej niezwykłe. Pojawia się mężczyzna, który chce wywieźć dzikie zwierzę do rezerwatu w Indiach, proponuje on Kelsey, by pojechała razem z nim i dopilnowała, by stworzenie zaaklimatyzowało się w nowym miejscu. Oczywistym jest, iż dziewczyna zgadza się na tę niesłychaną wyprawę do obcego kraju, jednak nie wszystko jest takie, jakim się wydaje... Dość szybko okazuje się, że Dhiren - biały tygrys bengalski - jest tak naprawdę zaklętym w zwierzę młodym mężczyzną, a dokładniej indyjskim księciem z przed trzech stuleci. Kelsey szybko zgadza się pomóc mu w próbie przełamania klątwy, gdy dowiaduje się, że tylko ona jest w stanie to zrobić. Czytelnik zostaje porwany w wir wydarzeń i indyjskich mitów, które okazują się prawdziwe. Bohaterka staje przed wieloma niebezpieczeństwami i wyborami, musi uporać się z uczuciami, którymi obdarza Dhirena i jego brata Kishana, zostaje również obarczona wielką odpowiedzialnością. Czy uda jej się pomóc dwójce braci i wreszcie uwolnić ich od klątwy?


Utwór Colleen Houck zaprasza czytelnika do poznania nowego, magicznego świata, pełnego przygód i humoru. Miłym, choć dla mnie czasem denerwującym, dodatkiem jest zamieszczony tam wątek romantyczny. Książka napisana jest zaskakująco prostym językiem, a do małej czcionki łatwo się przyzwyczaić. Całość czytało mi się bardzo szybko i przyjemnie, wręcz nie mogłam się oderwać od lektury. Rzecz jasna ilość stron (choć całkiem spora) i tak była dla mnie niewystarczająca.

Książkę naprawdę szczerze mogę polecić młodzieży lubującej się w fantasy, choć może i jakiś starszy czytelnik znajdzie w niej coś dla siebie? Sama wiem jedno - niecierpliwie będę czekać na możliwość przeczytania kolejnego tomu z tej serii.

Na zakończenie jeszcze raz wspomnę, że oprawa graficzna książki (zarówno zewnętrzna, jak i wewnętrzna) jest po prostu fantastyczna. Do tej pory mam w głowie obraz białego, błękitnookiego tygrysa.


Edelline


Copyright © 2016 Za półką z książkami... , Blogger