03 stycznia

"Szpital" Karin Wahlberg - recenzja

"Szpital" Karin Wahlberg - recenzja

„Szpital” to książka z serii szwedzkich kryminałów autorstwa Karin Wahlberg, w której głównym bohaterem jest komisarz policji Claes Claesson, a także jego partnerka życiowa, z zawodu lekarka – Veronika Lundborg. 
 
Rodzina przeżywa jednak ciężkie chwile – córka z pierwszego małżeństwa Veroniki, Cecilia, wracając z przyjęcia, zostaje zaatakowana w spokojnej na pozór dzielnicy. Sprawca jest, rzecz jasna, nieznany. Młoda kobieta trafia do szpitala, a przy jej łóżku cały czas czuwa Veronika. Wszystkie obowiązki domowe spadły teraz na barki Claesa. Ponadto sam musi zająć się ich malutką córką Klarą, która zaczęła właśnie uczęszczać do przedszkola. Mężczyzna ma czasami dość; jest zły na swoją żonę o to, że zostawiła go z tym wszystkim samego. Oddalają się od siebie. Autorka chciała nam zapewne pokazać, iż w każdym małżeństwie nadchodzą chwile zwątpienia, a także to, że każdego z nas może spotkać coś złego, co może również zaważyć o losie naszych bliskich… Czy jednak małżeństwo przetrwa ten trudny okres?

W tajemniczych okolicznościach znika także sąsiad komisarza, który po badaniach w szpitalu w Lund nie wrócił do domu. Czy oba te przestępstwa mają ze sobą jakiś związek? 


„Potem słyszę to, czego nie chcę słyszeć. Głuchy odgłos, kiedy głowa mamy uderza o ścianę.
Będę kiedyś ważnym mężczyzną, tak jak powiedział tata. Wtedy ja będę o wszystkim decydował (…)”.


Uwielbiam kryminały. Książkę przeczytałam w kilka dni. Najbardziej spodobało mi się to, że przedstawiono życie zabójcy w dzieciństwie. Dzięki temu możemy łatwiej zrozumieć to, co nim kierowało. Akcja rozwija się bardzo powoli, przez co na początku odczuwałam znużenie. Jest za to przepełniona szczegółowymi opisami otoczenia, jak i odczuć bohaterów, co naprawdę mnie zaskoczyło, jak i uradowało. Właśnie dzięki tym opisom poczułam się tak, jakbym tam była. Jakbym pomagała w rozwiązywaniu śledztwa.

 Najwspanialsze jest to, że sami możemy snuć przypuszczenia, kto stoi za przestępstwem i jakie były motywy tego kogoś. „Szpital” to pierwsza książka Wahlberg, jaką przeczytałam, ale jestem pewna, że niedługo sięgnę po jej inne dzieła.

~ Mizofobia, 15 lat

Za książkę dziękuję Księgarni Internetowej

  

02 stycznia

Nowe książki dla biblioteki :-)

Nowe książki dla biblioteki :-)
Przed chwilą kurier dostarczył nam paczkę pełną książek 


To wspaniały prezent noworoczny dla biblioteki, nie da się ukryć. Wśród darów znajdują się książki z serii kryminalnej, a także powieści młodzieżowe. Jeszcze w styczniu, jak tylko zostaną zaksięgowane, będzie można je wypożyczyć.  


Bardzo dziękujemy za wzbogacenie naszego księgozbioru :-) 

02 stycznia

ZAPRASZAMY!

01 stycznia

Ochrona biblioteki nie śpi ;-)

Ochrona biblioteki nie śpi ;-)


Niedawno dobiegła końca akcja "Misiołajki 2012", w którą bardzo aktywnie włączyła się i nasza szkoła. 

Akcję tę zorganizowało Katowickie Koło Towarzystwa Pomocy im. Św. Brata Alberta oraz Areszt Śledczy w Katowicach. Nasze gimnazjum dowiedziało się o niej dzięki jednemu z absolwentów szkoły – Bartkowi Naporze, który przyszedł opowiedzieć o pomyśle, przyniósł plakaty zachęcające do włączenia się i odbierał regularnie zebrane dary. 

W podzięce za okazane serce organizatorzy zbiórki i całej akcji „misiołajkowej” przywieźli nam piękną choinkę, którą z pewnością zauważyliście na szkolnym korytarzu. Wszystkie zdobiące ją bombki i łańcuchy wykonali nasi uczniowie :-)


Oprócz pięknej choinki nasza biblioteka otrzymała… stróża porządku publicznego – pluszowego Aspiranta. Sami przyznajcie, czyż nie jest cudny? Pozostaje tylko pytanie, jak ma na imię… Przesłuchanie nie pomogło, nie puścił pary z ust. Może więc ktoś z Was wie, jak nazywa się ten policjant? Ktokolwiek zna imię naszego nowego przyjaciela, proszony jest o przekazanie tej informacji szkolnej bibliotece ;-)



31 grudnia

"Groza" Michael Robotham - recenzja

"Groza" Michael Robotham - recenzja
„Przychodzi taka chwila, kiedy znika wszelka nadzieja, nie ma już, ani dumy, ani wiary, ani żadnych oczekiwań czy pragnień. Ta chwila należy do mnie. Jest moja. 

Wtedy właśnie słyszę ten odgłos; odgłos miażdżonego umysłu.”

"Groza" to kolejna książka autora thrillerów, Michaela Robothama,  której bohaterem jest cierpiący na chorobę Parkinsona wybitny psycholog kliniczny Joseph O'Loughlin. Tym razem profesor odnosi jedną z największych porażek w swojej karierze. Zostaje wezwany, by pomóc zrozpaczonej kobiecie stojącej na gzymsie wiszącego mostu, która szlocha w komórkę przyciśniętą do ucha. Joe próbuje odwieść ją od ostatecznego kroku. Jednak kobieta odwraca się do niego, szepcze: "Nie rozumiesz" i skacze do rzeki.  

Początkowo nie byłam przekonana co do wyboru odpowiedniej książki, ale już po trzech stronach „Grozy” zmieniłam zdanie.  (Teraz poszukuję innych thrillerów tego autora). Jeszcze nie czytałam tak porywającej i wciągającej książki. Gdybym tylko mogła, czytałabym ją nieustannie, bez przerwy. Przejdźmy do oceny. Daję jej zdecydowanie 10/10! Powieść Michaela Robothama nie tylko opisuje przebieg śledztwa dotyczącego samobójstw, ale wchodzi także w głąb naszej psychiki. W lekturze występują bardzo inteligentni bohaterowie, bo zwykły ślusarz okazuje się być niezawodnym włamywaczem do naszych mózgów. Jak sam opisuje, najpierw należy rozbroić zamek, tak aby wszystkie zapadki opadły. Wtedy umysł puszcza. Dzięki tej książce zainteresowałam się na pozór tak niewinnym narzędziem, jakim jest nasz mózg! Wszystkim fanom thrillerów, Michaela Robothama, książek trzymających w napięciu aż do ostatniej strony, ciągłej akcji i uczucia, że nie zmarnowałeś/aś  czasu czytając książkę, serdecznie ją polecam. Przeczytajcie, a też będziecie chcieli przeczytać inne dzieła tego autora.


„Przez kwadratowy właz w narożniku wychodzi się na poddasze. Mógłbym się tam ukryć. Mógłbym jej strzec jak anioł. Anioł zemsty.”


                                                                                                                 Tygrysek, lat 13

Za możliwość przeczytania powieści dziękuję




24 grudnia

Audiobook "Zachcianki" - recenzja

Audiobook "Zachcianki" - recenzja
Miałam ostatnio okazję odsłuchać fascynującą książkę. Były to „Zachcianki". Dziesięć zmysłowych opowiadań autorstwa różnych pisarzy, czytanych przez Zbigniewa Zamachowskiego i Joannę Trzepiecińską. Wprowadzają one czytelnika w niesamowity, subtelny świat. Jak dla mnie odległe sytuacje, dzięki wspaniałym głosom, stawały się – na chwilę - bliskie i czułam się świadkiem tych wydarzeń. Wszystkie opowiadania są odważną formą wypowiedzi na ważne tematy. Każdy autor ma odmienne spojrzenia na świat, przekazuje nam w zupełnie inny sposób ważne treści. Część twórców w swoich pracach ociera się o tematy tabu. Lecz zazwyczaj, ukazują nam oni znaną rzeczywistość w innym zaskakującym świetle.
Książka okraszona jest szczyptą erotyzmu, namiętności i powściągliwości. Polecam odsłuchanie lub przeczytanie jej, naprawdę warto :-) 

Agata, 14 lat

Za możliwość wysłuchania ciekawych historii dziękuję


23 grudnia

Świątecznie...

Świątecznie...


16 grudnia

"Historia poszukiwacza przyjemności" Richard Mason - recenzja

"Historia poszukiwacza przyjemności" Richard Mason - recenzja

W ocenie "Historii poszukiwacza przyjemności" na pierwszy plan wysuwa się obecność scen erotycznych "nie dla wstydliwych", którym jednak daleko do wulgarności. Mason jest w tej powieści elegancki, grzeczny, przekonujący. Książka z wciągającą fabułą, bogactwem charakterów i barwnych opisów sprawia, że czytelnik z łatwością uwierzy w tę historię.
Amsterdam, początek XX wieku. Piet Barol, młody człowiek o wyjątkowej urodzie, zachwycającej zarówno kobiety, jak i mężczyzn oraz ciekawym charakterze stara się o posadę nauczyciela w domu bogatej, amsterdamskiej rodziny. Ma on bowiem dość swojego dotychczasowego życia w ciasnej klitce, z ojcem za zasłoną, brakiem toalety i biedą, ponieważ matka, zanim zmarła, pokazała mu, jak powinno wyglądać życie godne jej syna.
Barola poznajemy w momencie, gdy już za chwilę ma wejść do jednego z najbogatszych holenderskich domów. Richard Mason świetnie odmalowuje jego uczucia, niepewność, strach, kompleksy, ale i nadzieje. Bohater zostaje zatrudniony jako nauczyciel jedynego syna małżeństwa Vermeulen-Sickerts, który od pary lat w ogóle nie wychodzi z domu i żyje we własnym świecie, kontrolowanym przez Liczby i Cienie. Piet dzięki swojej pomysłowości i bezczelności doskonale radzi sobie na swoim stanowisku i rozpoczyna wkrótce delikatny flirt z panią domu, Jacobiną. Balor cieszy się też zainteresowaniem córek Jacobiny i innych pracowników, toteż musi zachowywać się ostrożnie, aby nie urazić uczuć żadnego z nich oraz żeby małżonek Jacobiny nie nabrał podejrzeń.
Najlepszym punktem książki nie jest jednak bezpruderyjne podejście do tematu seksu, a narracja, która sprawia czytelnikom prawdziwą przyjemność podczas czytania.

Klaudia Kiłyk, 15 lat

Książka przeznaczona dla czytelników starszych.

Za książkę dziękuję Księgarni Internetowej 


Copyright © 2016 Za półką z książkami... , Blogger